Dziś jest: 25 lutego 2018

Mariusz Jarosław Rajba

Mariusz Jarosław Rajba
Województwo śląskie, Okręg wyborczy nr 27
nr 1 na liście

 

Całe moje życie związane jest z Podbeskidziem. Tutaj się urodziłem i tutaj realizuję się zawodowo. Mam 52 lata. Syn ukończył studia wyższe i jest u progu swojej aktywności zawodowej natomiast  córka jest  w wieku gimnazjalnym.

Jestem ekonomistą z wykształcenia, a menagerem produkcji i finansistą z zawodu. Oba wykonywane w przeszłości i obecnie zawody są znakomitym źródłem wiedzy dotyczącym realiów prowadzenia działalności gospodarczej oraz sposobów jej finansowania.

Mając gruntowną wiedzę z zakresu  szeroko pojętych finansów publicznych, czy zasad  prowadzenia i finansowania przedsięwzięć gospodarczych w różnych formach prawnych jestem przekonany,  iż w połączeniu z takimi cechami charakteru jak uczciwość, szacunek dla cudzej pracy i determinacja mogę być użyteczny w służbie publicznej.

Zdecydowałem się na kandydowanie z Komitetu Wyborczego Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80  jako bezpartyjny kandydat uważając, iż wybór z dotychczasowy  szyldów partyjnych nie jest w stanie niczego zmienić, a polityczny dyskurs pomiędzy głównymi siłami na scenie politycznej przyprawić jedynie może o zażenowanie poziomem i  formą prowadzenia sporów.

Rolę posła traktuję jako formę służby w imieniu  realizacji celu wspólnego, jakim jest nasz kraj i jej obywatele. Mając w pamięci rok 1989 muszę z przykrością stwierdzić, że z energii i optymizmu  tamtego okresu nie pozostało wiele poza twarzami polityków występujących w zależności od koniunktury  w różnych "barwach".

Mając to na uwadze priorytety, którymi chciałbym w szczególności poświęcić uwagę w Parlamencie to kwestie:

- Polityki prywatyzacyjnej ze szczególnym uwzględnieniem nieprzemyślanych zasad   wyzbywania się majątku narodowego o kluczowym znaczeniu dla  obywateli i gospodarki   Polski. Obserwując posunięcia aktualnych władz można odnieść wrażenie, iż prywatyzacja  wszystkiego i za wszelką cenę jest lekarstwem na dolegliwości z tytułu coraz większego  zadłużenia państwa, a krótkowzroczność w tym zakresie podyktowana jest   koniunkturalizmem politycznym;  

- Nieuczciwych sposobów  zatrudniania pracowników przez część podmiotów gospodarczych - tzw. umowy  śmieciowe - i wpływ tego na sferę stosunków społecznych oraz szeroko  pojętych  finansów publicznych. Nie może być zgody   na formy zatrudnienia uwłaczające    niejednokrotnie godności ludzkiej oraz będących źródłem  ludzkiej frustracji i niechęci do   instytucji państwa.  Nie może być na to  zgody również z  uwagi na fakt, iż tzw. zastępcze   formy umów o pracę  tworzą zasady nieuczciwej konkurencji wśród samych    przedsiębiorców.

-  Systemu podatkowego ze szczególnym uwzględnieniem przejrzystości  i prostoty  jego zasad jako mechanizmu wsparcia rozwoju przedsiębiorczości, tworzenia nowych miejsc pracy  i ograniczenia  bezrobocia -  na przestrzenie ostatnich 12 lat system podatkowy był wielokrotnie uzupełniany kolejnymi poprawkami, interpretacjami, wykładniami i wreszcie orzeczeniami. Doczekaliśmy się systemu, który z punktu widzenia  interpretacyjnego jest niewydolny i sam w sobie tworzy konieczność rozbudowy systemu administrowania nim samym. Złożoność interpretacyjna zasad i przepisów wymaga już dzisiaj wyspecjalizowanych kancelarii służących prawnemu zabezpieczaniu działalności gospodarczej.  

-  Długu publicznego i jego następstw w dłuższym horyzoncie czasowym ? rozumiejąc potrzemy finansowe państwa w obecnej sytuacji - asymilacja środków unijnych, EURO 2012        nie możemy zapominać o rachunku jaki wystawią nam następne pokolenia  pozostawione z  garbem długi .

-  Poszanowania dla finansowych środków publicznych również jako źródła wsparcia dla obywateli  o skromniejszym statusie finansowym  -  pamiętając poprzednie rządy zastanowić się należy nad obietnicami dotyczącymi tzw. oszczędnego państwa. Gdzie podziały się te obietnice? Dlaczego w ciągu zaledwie 7 lat szeregi administracji urosły o 150 tysięcy osób? Czy aby system synekur politycznych w aż takim zakresie przesłonił  zdrowy rozsądek? Gdzie w takim razie szacunek dla pieniędzy podatników? Co z poszanowaniem dla   publicznego grosza? Sądzę, że dla aktualnie rządzących nie ma znaczenia, skąd pochodzą środki. Ważne jest, aby  były i to w ilości, która jest w stanie zaspokoić ich apetyty nawet kosztem przyszłych pokoleń. 

W zakresie polityki regionalnej chciałbym móc wspierać każdą inicjatywę stwarzającą warunki dla rozwoju regionu, w którym się urodziłem i w którym mieszkam .

W mediach: Ostre starcie polityków na www.bielsko.biala.pl

Wybory