Łódź: Umowy śmieciowe, jak morderstwo Madzi z Sosnowca. To patologie!

11.07.2012

 

Na patologiczny charakter umów śmieciowych zwracaliśmy uwagę w Łodzi, podczas pierwszej akcji w II tygodniu trwania ogólnopolskiej kampanii "STOP umowom śmieciowym!". Jest bowiem patologią nadużywanie umów cywilnoprawnych w zatrudnieniu i pozbawianie tym samym pracujących w ten sposób wszelkich praw. Jest patologią pozwalanie na okradanie przez to finansów publicznych i niszczenie systemu emerytalnego. Umowy śmieciowe to równie wielka patologia, jak brutalne zabójstwo Madzi z Sosnowca. Nie bójmy się tego tak nazywać!

Co ma wspólnego zabójstwo wspomnianej Madzi z Sosnowca, Szymonka z Będzina czy martwe dzieci znalezione w beczce po kapuście kilka lat temu na Lubelszczyźnie z umowami śmieciowymi? Zarówno te zabójstwa, jak i te umowy to patologie. W Polsce nie tylko nie buduje się więzi społecznych, ale i je niszczy. To Polska przoduje w zatrudnianiu poza Kodeksem Pracy. I to w Polsce co rusz słyszy się o zabiciu dziecka lub innego członka rodziny. Przodujemy w tych dwóch sprawach. One się ze sobą łączą!

Zdawało się, że zaszokowaliśmy nieco w Łodzi taką wykładnią. Ale zaszokowani poczuli się jedynie dziennikarze. Łodzianie sympatyzowali z naszym punktem widzenia. Widzą, że stosunki społeczne nie biorą się z kosmosu, ale podlegają ciągłym procesom.

Osoba pracująca na umowie śmieciowej nie jest pracownikiem. Nazywa się ją zleceniobiorcą / kontraktobiorcą / jednostką samozatrudnioną. Nie jest traktowana jak człowiek, ale jak przedmiot. Czerpiąc z takiej filozofii i takich wzorców, przekłada to na grunt rodzinny. Nie jak człowieka, ale jak przedmiot właśnie traktuje swoich - wydawałoby się - najbliższych. Wówczas życie bezbronnego dziecka traci na wartości. Tak działa ten system,

Patologią jest składanie przez Donalda Tuska obietnic wyborczych zrobienia porządku z umowami śmieciowymi po to tylko, by nabrać znaczną część głównie młodych ludzi. Patologią jest kłamstwo i manipulacja polityków Platformy Obywatelskiej. Patologiczną jest PO na czele z jej szefem.

Patologiczne jest traktowanie polityki społecznej jak jakiegoś niepotrzebnego wydatku kosztu. To głupie myślenie takich "twórców", jak Leszek Balcerowicz. Każdy ekonomista wie, że by zarobić trzeba zainwestować. A więc idąc tą logiką, za normalne powinno być uważane myślenie, że polityka społeczna jest inwestycją w społeczeństwo. Tak jak za normalne powinno się uważać to, że stosowanie przez pracodawców stałych umów o pracę to inwestycja w pracownika. Skoro dominuje u nas myślenie innego od tego, neoliberalne, znaczy to tyle, że to myślenie jest patologiczne. Albo, że nie jest to w ogóle myślenie, a bezmyślność.

Mówiliśmy w stolicy województwa łódzkiego, że nagłaśniamy problem śmieciowego zatrudnienia, ponieważ.rządzący mogą nie znać problemu. Przecież osoby z ich otoczenia też pracują na umowach śmieciowych i jest im z tym bardzo dobrze. Taki Jan Krzysztof Bielecki, kumpel szefa rządu dostał z kontraktu miliony złotych tylko w ciągu jednego roku prezesowania bankowi. Jolanta Kwaśniewska reklamująca tabletki bez recepty na przeziębienie pewnie też zadowolona jest z umowy śmieciowe. Ile mogła dostać? Miliony czy miliardy złotych za kilka minut pracy?

To są patologie! I niech nie szokuje to, że łączymy cywilnoprawne zatrudnienie z zabójstwem Madzi z Sosnowca. Niech bulwersuje i woła o pomstę do nieba bezkarność składania pustych obietnic wyborczych przez Donalda Tuska. Niech skandalem i grandą nazywane będzie po imieniu to, że już blisko co 3 pracujący Polak nie ma etatu, a umowę śmieciową - o czym alarmuje Komisja Europejska.

Jedna patologia rodzi drugą. Przykład idzie zawsze z góry...

Wybory