Polska Partia Pracy solidarna z pozwanym za protest

17.07.2012

 

Młodzi przedstawiciele Polskiej Partii Pracy wsparli w poniedziałek 16 lipca w sądzie Jakuba Króla, oskarżonego o zorganizowanie nielegalnej manifestacji przeciwko ACTA w styczniu br. Bo to nie ten 18-latek powinien być sądzony, lecz ci, którzy dopuścili do całej tej sprawy, a więc premier Donald Tusk i minister Bogdan Zdrojewski!

Była to już druga rozprawa przed Sądem Rejonowym w Jastrzębiu-Zdroju przeciwko Jakubowi Królowi. Policja występująca na procesie, jako oskarżyciel publiczny, zarzuca temu 18-letniemu tegorocznemu maturzyście, że 25 stycznia tego roku zorganizował w swoim mieście nielegalną manifestację przeciwko wprowadzeniu ACTA. Chłopak wraz z innymi osobami chcieli zgłosić w urzędzie miasta zgromadzenie publiczne, lecz odmówiono im przyjęcia zawiadomienia. Jak mówił na poniedziałkowym procesie Król, powiedziano im, że nie może tego dokonać osoba fizyczna, a jedynie instytucja. Jest to oczywiście wierutnym kłamstwem!

Policja utrzymuje, że przyczyną odmowy przyjęcia zgłoszenia przez urzędników mogło być przekroczenie terminu ustawowego. Ustawa nakazuje dokonanie zgłoszenia najpóźniej 3 dni przed terminem zgromadzenia. Dokumenty miały być składane o jeden dzień za późno. Jednak Trybunał Konstytucyjny już wcześniej w swym postanowieniu wskazał, że akcje tego typu, wymagającego szybkiego i spontanicznego działania - o ile są pokojowe - mogą być organizowane z pominięciem procedury ustawowej.

Trzeba podkreślić, iż Kuba Król wraz z kolegami po tym, jak pozbawiono ich możliwości zawiadomienia magistratu, udali się na miejscową komendę policji, by powiadomić te organa o zamiarze zorganizowania zgromadzenia. Od tego momentu aż do samego zakończenia protestu współpracowali z funkcjonariuszami w celu zapewnienia zgodnego z prawem działania. Policja potwierdza, że nie doszło do żadnych ekscesów i naruszenie prawa. Na dzisiejszej rozprawie oskarżony wskazywał, że nie było możliwe wcześniejsze zgłoszenie manifestacji, gdyż informacja o haniebnej umowie ACTA i zamiarze jej podpisania przez polski rząd wydostała się do publicznej wiadomości o daleko idących, ingerujących w swobody obywatelskie i prawa konsumenckie skutkach ACTA dopiero w sobotę 21 stycznia. W reakcji na to społeczność internetowa ogłosiła środę 25 stycznia ogólnopolskim dniem protestów przeciwko tej haniebnej umowie. Skąd ten termin? Otóż 26 stycznia rząd miał złożyć pod nią podpis. Co ciekawe, w innych miastach, nawet w tych sąsiadujących z Jastrzębiem, jak Rybnik, miejscowe władze bez problemu przyjęły zgłoszenie o zamiarze zorganizowania zgromadzenia publicznego. Prawo stanowi, że władze miejscowe nie wydają pozwolenia na tego typu akcje, lecz musi to zostać do nich jedynie zgłoszone.

Jakub Król nie był organizatorem demonstracji. Odpowiadał jedynie za sprowadzenie masek. Wspomagał również inne osoby w załatwieniu formalności urzędowych. Był przez to w biurze prezydenta miasta oraz na policji. Jednak to jego obarcza się teraz całą winą. Grozi mu kara finansowa do 5 tys. zł.

Tak olbrzymie pieniądze do zapłacenia dla maturzysty, zapewne przyszłego studenta są zabójcze finansowo. Wyrok może zniszczyć mu życie zawodowe. W wielu branżach straci szansę na otrzymanie pracy.

Chłopak przygotowując kolejną manifestację w miesiąc później, dopilnował by wszelkie formalności zostały załatwione zgodnie ze wszystkimi przepisami. I to w najmniejszym szczególe.

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Kubie zarzuca się niedotrzymanie terminu. Mało kto jednak porusza temat tego, że żadnego terminu konsultacji społecznych i kampanii informacyjnej nie dotrzymał rząd. Mowa tu też o zachowaniu przyzwoitości przez administrację Donalda Tuska. Chcieli oni zapewne wprowadzić ACTA po cichu, tylnymi drzwiami. Nie udało się to tylko dzięki mediom i społecznemu buntowi. Tylko przez to rząd złamał się i wycofał z ACTA. Stało się to za sprawą masowych protestów, takich też jak ten, o który teraz oskarża się 18-letniego jastrzębianina.

Z tych wszystkich powodów pod sądem w Jastrzębiu-Zdroju, jak i na sali rozpraw znaleźli się przedstawiciele Polskiej Partii Pracy. Przekazali gest solidarności Jakubowi Królowi. Przedstawiciele PPP mieli ze sobą transparenty, a na nich hasła m.in.: "Jakub Król jest bohaterem, a traktuje się go jak przestępcę!", "Polska Tuska, jak Białoruś Łukaszenki. Eliminują niewygodnych dla władzy" czy "Tusku, to dzięki takim protestom zmądrzałeś i z ACTA się wycofałeś".

Kolejna rozprawa 17 września o godz. 8:30

Telewizja TVT   TVP  Jasnet.pl  DziennikZachodni.pl   DZ  niepoprawni.pl   TVS  jastrzebianie.pl   Jastrzebieonline.pl   radio90.pl

Fotografie na tuJastrzebie.pl

Wybory