Śmieciowi pracodawcy to zleceniodawcy. W Poznaniu przeciwko umowom śmieciowym

29.08.2012

Ogólnopolska kampania "STOP umowom śmieciowym!" dociera do Poznania. Jutro / 30 sierpnia / młodzi członkowie dwóch organizacji - Polskiej Partii Pracy i Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" będą napiętnować pracodawców zatrudniających ludzi na umowach cywilnoprawnych. Akcja odbędzie się o godz. 12:00 przed siedzibą Wielkopolskiego Związku Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" przy ul. Głębokiej 4/35.

- Choć Donald Tusk rok temu, w czasie kampanii wyborczej obiecywał zrobienie porządku z patologią umów śmieciowych, nic do tej pory w tym temacie dla nas, młodych nie uczynił - mówi Patryk Kosela, koordynator kampanii "STOP umowom śmieciowym!". - Pewnie dlatego, że chodzi na smyczy pracodawców prywatnych - dodaje.

Organizatorzy kampanii przypominają, że Polska przoduje w śmieciowym zatrudnieniu na tle innych Państw Unii Europejskiej. Komisja Europejska w swym raporcie o zatrudnieniu podała, że już co trzeci Polak nie ma umowy o pracę. Średnia UE jest dwa razy mniejsza. Problem ten dotyczy w szczególności ludzi młodych. Polacy przed 30. rokiem życia w 65 przypadkach na 100 nie mają umowy o pracę. Z kolei ci, którzy podejmują pierwszą pracę i nie mają 24 lat, w 85 proc. nie mają stałej umowy.

- Pracodawcy z "Lewiatana" to szkodniki! Nie dość, że popierają umowy śmieciowe, to domagają się dalszej liberalizacji prawa pracy. Nic sobie nie robią z dramatycznych dla Polski statystyk. Henryka Bochniarz, szefowa tej organizacji, powinna zmienić jej nazwę na Związek Zleceniodawców Prywatnych. Bo już nie można mówić o pracodawcach, lecz o zleceniodawcach - twierdzi Kosela.

Jego zdaniem, umowy śmieciowe to niewolnicze stosunki pracy. Porównuje je do czasów średniowiecznych. Pozbawiają one bowiem wszelkich praw pracowniczych na czele z prawem do urlopu, zwolnienia chorobowego i macierzyńskiego czy płacy minimalnej. A także szkodzą systemowi emerytalnemu oraz finansom publicznych, gdyż są gorzej "ozusowane" i opodatkowane, niż umowy o pracę. - "Lewiatan" szkodzi Polsce - uważają WZZ "Sierpień 80" i Polska Partia Pracy.

- My występujemy w obronie uczciwych pracodawców, czyli tych, którzy zatrudniają pracowników na umowach o pracę. Trzeba pomagać tym przedsiębiorcom, którzy szanują prawa pracownicze - postuluje Patryk Kosela

Organizacje już zapowiedziały kolejną ogólnopolską kampanię. Ruszy we wrześniu pod hasłem "Nie będziemy płacić za wasz kryzys". Ma ona uderzać w polityków i rząd, który już zapowiedział, że koszty nadciągającej fali kryzysu pokryje społeczeństwo, które jeszcze bardziej będzie musiało zacisnąć pasa.

- Organizując akcję w Poznaniu nie możemy nie odnieść się do sprawy z ostatniej chwili, a więc nasłania uzbrojonych po zęby policjantów na ludzi, którzy zajęli poznański skłot. Państwo było niewydolne i pozwalało, by przez miesiące spółka Amber Gold okradała Polaków z oszczędności całego życia. Natomiast na ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać  nasyła się policjantów z karabinami. Cóż, anarchiści widać nie są znajomymi młodego Tuska i nie finansowali "układu gdańskiego", do którego zalicza się ludzi władzy i szefów Amber Gold - mówi rzecznik WZZ "Sierpień 80" i Polskiej Partii Pracy.

Głos TV   Głos Wielkopolski   TVP Poznań

 

Wybory