Europejska siatka oporu wobec prywatyzacji ochrony zdrowia

09.10.2012

6 października w Warszawie odbyła się IV Europejska Konferencja pod tytułem „W obronie publicznej służby zdrowia”. Wzięli w niej udział reprezentanci Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego, Think-Thanku Feministycznego, WZZ „Sierpień 80”, Polskiej Partii Pracy oraz przedstawiciele organizacji zagranicznych z Francji, Belgii, Niemiec, Austrii, Portugalii, Hiszpanii, Grecji i Wielkiej Brytanii.

Zmniejszenie zatrudnienia, spadek jakości świadczeń medycznych i brak równego dostępu pacjentów do leczenia - to według uczestników konferencji główne skutki prywatyzacji sektora ochrony zdrowia.

O skutkach prywatyzacji dla pracowników, jak i dla pacjentów mówiono podczas poszczególnych paneli dyskusyjnych. Prof. Wiesława Kozek, socjolożka z Uniwersytetu Warszawskiego powiedziała, że proces prywatyzacji szpitali dotyczy wszystkich krajów unijnych. - Wszędzie istnieje presja finansowa, aby szpitale się bilansowały, a prywatyzacja w efekcie prowadzi do zmniejszenia zatrudnienia – mówiła. Jako kolejny skutek oszczędnego finansowania wymieniła zmiany form zatrudnienia i stosowanie kontraktów, części etatu, umów zleceń oraz usług zewnętrznych. Podkreśliła ponadto, że prywatne placówki nastawione na zysk starają się leczyć tylko „opłacalnych” pacjentów, którzy nie generują dodatkowych kosztów.

W opinii byłego ministra zdrowia Marka Balickiego, system rynkowy w sektorze ochrony zdrowia jest sprzeczny z założeniami polskiej Konstytucji, która gwarantuje równy dostęp wszystkich obywateli do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. - Przekształcenie szpitala w spółkę i prywatyzacja to pozbycie się przez państwo tego zadania – ocenił. Zaznaczył, że trzeba podejmować działania takie jak piątkowa manifestacja, aby zatrzymać proces prywatyzacji systemu ochrony zdrowia. - Trzeba przycisnąć rząd, aby skorygował ustawę i przypomniał sobie, że szpitale publiczne są potrzebne i realizują konstytucyjną zasadę równości dostępu do świadczeń zdrowotnych – przekonywał Balicki.

- Prywatyzacja prowadzi do obniżki płac, zmniejszenia zatrudnienia, większego obciążenia pracą, a to natomiast ma wpływ na spadek jakości świadczeń – ocenił dr Klaus Engert z niemieckiego związku zawodowego Demokratycznych Lekarzy. - Ochrona zdrowia to nie dobro konsumpcyjne, ale dobro publiczne i trzeba odchodzić od prywatyzacji tego sektora – zaznaczył.

Z kolei reprezentujący Belgię Yves Helleendorf stwierdził, że w każdym kraju niedostatki inwestycyjne w publiczny system ochrony zdrowia powodują zagrożenie w równym dostępie do niego, ponieważ osoby, które na to stać mogą skorzystać z prywatnej opieki zdrowotnej.

Poprzednie trzy Europejskie Konferencje „W obronie publicznej służby zdrowia” odbyły się w Amsterdamie (maj 2011 r.), Katowicach (listopad 2011 r.) i w Paryżu (maj 2012 r.). Teraz, w Warszawie uczestnicy zawiązali europejską siatkę oporu wobec prywatyzacji publicznych placówek leczniczych.

W styczniu 2013 r. odbędzie się spotkanie robocze tej siatki, które ma ustalić dalsze skoordynowane działania europejskie. Z kolei od 11 do 17 marca przyszłego roku w krajach europejskich odbędą się kolejne protesty.

Wybory