Były okupacje, DZIŚ pikieta pod biurem poselskim D. Tuska. Demokracja, matole! - kontra bojkot referendum przez premiera

01.10.2013

Warszawskie referendum rozpala coraz więcej emocji. Premier ponowił swój apel o jego bojkot, a lider SLD oświadczył, że nie zamierza się w nie angażować. W reakcji na to związkowcy "Sierpnia 80" oraz działacze Polskiej Partii Pracy i Ruchu Młodych organizują dziś pikietę przed biurem poselskim Donalda Tuska. Zatytułowali ją "Demokracja, matole!". Biuro to było okupowane przez związkowców już dwa razy - w 2008 i 2009 roku. Do trzech razy sztuka?

 

Pikieta rozpocznie się dziś / 2.10 / o godz. 13.00 przed biurem poselskim Donalda Tuska w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 87.

Ma ona być sprzeciwem wobec polityki Platformy Obywatelskiej i szerzej - starych elit politycznych. Głównie chodzi o potępienie apeli premiera o bojkot referendum odwoławczego prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ale nie tylko.

- Z obietnic premier Tuska nic nie zostało. Dalej mamy umowy śmieciowe i dalej ludzie wyjeżdżają z Polski za chlebem. PO obiecywała, że żyć się będzie lepiej wszystkim, a tymczasem partia ta skupia się na tym, by źle nie działo się Gronkiewicz-Waltz. I to ma być tym jedynym "cudem" - mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy WZZ "Sierpień 80" i PPP.

Działacze wytykają tu bojkot warszawskiego referendum. I przypominają, że w tym samym czasie Platforma namawia do odwołania prezydentów miast Słupska i Kędzierzyna-Koźla oraz pani burmistrz Czeladzi. Mieszkańcom stolicy odradza natomiast pójście 13 października do referendalnych urn.

- Tusk i Miller w czterech literach mają obywateli. Zupełnie nie liczą się z ich zdaniem. Dbają tylko o swoje interesy polityczne. Stąd nasza pikieta. Chcemy manifestować przeciwko temu, że rządzi nami banda łotrów politycznych - zapowiada Kosela.

Jak dodaje, pikieta ma być również sprzeciwem wobec wykorzystania "szerokiej inicjatywy referendalnej" tak przez Donalda Tuska i Leszka Millera, jak i przez Jarosława Kaczyńskiego. - Dla nas Polska i świat - dla nich Tworki, bo tylko tam się nadają. Z polityki zrobili dom wariatów, którego normalni ludzi nie zniosą - twierdzi.

Zgodnie z zapowiedziami, podczas pikiety ma się pojawić wiele transparentów, w tym ten tytułowy i adresowany specjalnie do premiera - "Demokracja, matole". Będzie również przesłanie od polskiej emigracji zarobkowej - napis: "Wrócimy, jak ty wyjedziesz". Ma to być nawiązania wprost do kartki, którą związkowcy "Sierpnia 80" zostawili po skończeniu trzydniowej okupacji biura poselskiego Tuska w 2008 r. Głosiło ono wówczas: "Biuro przeniesione do Irlandii. Cudu nie będzie".

Rzecznik na pytanie "czy do trzech razy sztuka i czy tym razem będzie kolejne zajęcie biura?", odpowiada: - Kilka lat temu można było wejść na podwórko budynku, w którym mieści się poselska siedziba szefa rządu. Teraz zablokowali tam dostęp wstawiając podwójne kraty. Pokazuje to jak władza odgradza się od społeczeństwa i ustawia do niego tyłem.

Patryk Kosela ironicznie dodaje, że wśród niespełnionych obietnic PO jest ta dotycząca przeniesienia biura poselskiego Donalda Tuska po jednej ze związkowych okupacji. Zapowiadał to publicznie ówczesny wicepremier Grzegorz Schetyna. - Nawet tego nie zdołali spełnić - drwi Kosela.

Po okupacjach biur parlamentarnych PO, sprawą związkowców zajęły się policja, prokuratura i sąd. Najczęściej sądzono ich z art. 193 Kodeksu Karnego, tj. o naruszenie miru domowego.

Wybory