PPP: Lekarzom z deklaracją wiary odebrać prawo do wykonywania zawodu!

29.05.2014

Polska Partia Pracy w ostrym tonie zareagowała na podpisanie przez blisko 3 tysiące lekarzy tzw. "deklaracji wiary". Ugrupowanie domaga się odebrania im prawa do wykonywania zawodu i zapowiada zbiórkę podpisów pod żądaniem w tej sprawie. - Bycie lekarzem to nie przymus. Niech skręcają długopisy! - mówią jego przedstawiciele.

W środę / 28.05 / na Jasnej Górze niektórzy lekarze i studenci medycyny złożyli podpisy pod "deklaracją wiary", która jest ich zobowiązaniem do "wierności własnemu, chrześcijańskiemu sumieniu", a nie naczelnej zasadzie ratowania zdrowia i życia ludzkiego. Czytamy w niej m.in.: "UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca".

- To skandal! Składali przysięgę Hipokratesa i przyrzekali, że nie będą szkodzić. Teraz gwałcą tą przysięgę i mówią, że ciało ludzkie jest nietykalne. Rodzi to podejrzenie tego, że zamiast np. operować, będą pozwalać ludziom się wykrwawiać. Będą też patrzeć spokojnie jak ich bliźnich zjada rak - oburza się Natalia Witkowska z młodzieżówki Polskiej Partii Pracy.

Według partii, sygnowany wczoraj dokument jest rodem ze średniowiecza i "jest wysoce antyhumanitarny". Na słowach się nie kończy. Na swej stronie internetowej formacja zamierza zbierać podpisy pod żądaniem odebrania prawa do wykonywania zawodu lekarzom z klauzulą sumienia.

- Jeśli nie chcą być normalnymi lekarzami, a złoczyńcami i szarlatanami, to niech lekarzami nie będą. Jest wiele zawodów i zajęć. Niech skręcają długopisy na umowie śmieciowej za 500 złotych! Jest też wiele butów do podzelowania i ulic do posprzątania - mówi Krzysztof Łabądź z PPP. - Bo jeśli jednak takie osoby oddane nie medycynie, a jakiemuś bożkowi mają być lekarzami, to musimy być świadomi tego, że będą niczym ci pijani piraci drogowi, potencjalnymi zabójcami! - dodaje.

Krytyce poddana została także "tak zwana katolicka moralność, której najlepszym symbolem jest pani Bernadetta z Zabrza, zwana siostrą". Chodzi tu o boromeuszkę skazaną na dwa lata więzienia za znęcanie się nad podopiecznymi w prowadzonym przez nią ośrodku wychowawczym.

Zdaniem Stanisława Grabowskiego, także sprawa odkrycia masowego grobu blisko 800 dzieci pogrzebanych na gruntach dawnego domu dla panien z dziećmi w mieście Tuam w Irlandii (w latach 1925-1961), świadczy o tym, że fanatycy i funkcjonariusze katoliccy powinni się trzymać z dala od zawodów o wysokim stopniu zaufania społecznego. - Lekarze muszą wybrać czy chcą służyć ludziom i cywilizacji, czy zabobonom. Jeśli zabobonom, to zamiast prawa wykonywania zawodu lekarza, niech praktykują znachorstwo - zaznacza.

 

Podpisz petycję: Żądamy odebrania prawa wykonywania zawodu lekarzom, którzy podpisali tzw. "deklarację wiary"

 


--
Biuro Prasowe
Polskiej Partii Pracy

Wybory