Rząd bije w samorządy ustawą śmieciową! Kopie w nie jak w piłkę

05.07.2013

- PO na samorządach zależy tylko wtedy, gdy są wybory, np. tak jak teraz w Elblągu. Po wyborach kopie w nie, niczym w piłkę - w ten sposób komentują chaos związany z ustawą śmieciową przedstawiciele Polskiej Partii Pracy. Dla tego ugrupowania to wystarczający powód, by rząd Donalda Tuska podał się do dymisji lub "by nikt nigdy więcej nie głosował na Platformę Obywatelską".

Ustawa śmieciowa obowiązuje piąty dzień. Już przed jej wejściem w życie budziła kontrowersje. Obawy niestety okazały się być uzasadnione. Nie ma dnia, by na jaw nie wychodziły kolejne absurdy związane z nowymi przepisami dotyczącymi odpadków.

- Jeszcze nikt nigdy nie zrobił tak wiele, by zniechęcić ludzi do segregacji śmieci i działania na rzecz recyklingu jak rząd Donalda Tuska. Premier przewróci się na napisanej na kolanie ustawie śmieciowej. To będzie twarde lądowanie po poślizgnięciu się na rozrzuconej skórce od banana. Rekonwalescencja odbędzie się poza sceną polityczną i to już na zawsze - mówi rzecznik prasowy Polskiej Partii Pracy, Patryk Kosela. - Rząd PO boleśnie uderzyło w niczemu niewinne samorządy. Jeśli Tusk ma honor, niech poda się do dymisji. Jeśli nie ma honoru i zechce trzymać się stołka, niech nikt nigdy nie głosuje na ekipę, która nie potrafi ustawowo zająć się problemem śmieci - dodaje.

Piątkowy obraz sytuacji śmieciowej nie napawa optymizmem. RMF FM sprawdziło jak to wygląda z perspektywy województw. Radio podało też, że kontrolę w wybranych gminach rozpoczną się dopiero 16 lipca, czyli po 16 dniach od obowiązywania ustawy. Z kolei w Rybniku brakuje wciąż brakuje kontenerów. W Gdańsku restauratorzy skarżą się, że ustawa nie funkcjonuje poprawnie, przez co wkrótce utoną w śmieciach. W Olsztynie przez nowe przepisy pracę straci kilkanaście osób z jednej ze spółdzielni mieszkaniowych, a sama spółdzielnia zostanie z bezużytecznym sprzętem za 3 mln zł. W Poznaniu jedni podrzucają śmieci innym, drugim one już cuchną.

- Rząd dokonał sabotażu wobec samorządów. To one na tym stracą, a więc i wszyscy mieszkańcy i środowisko. Te piarowskie zabiegi w walce wcześniej o Rybnik a teraz o Elbląg to ściema! Było już ustawowe nakłanianie samorządów do prywatyzacji szpitali, czy spychanie na gminy i powiaty finansowania szkół, teraz jest sprawa śmieci - stwierdza rzecznik PPP. - Trzeba ich szybko usunąć, bo robią coraz bardziej śmierdzącą robotę - kwituje Kosela.

Czy i kiedy skończy się śmieciowy horror? Nie wiadomo. Pewne jest jednak to, że temat pozostawi po sobie jeszcze na długo nieprzyjemny zapach. To może być ciekawe, jeśli - wydawałoby się błaha - sprawa śmieci wykończy rząd i skompromituje środowisko związane z Platformą Obywatelską.

 

   

Wybory