Nie oszczędzajmy na edukacji, nie gaśmy kaganka oświaty!

03.09.2013

O zaprzestanie likwidacji szkół i zwalniania z pracy nauczycieli wystąpiła Polska Partia Pracy. Ugrupowanie wsparło tym samym postulaty Związku Nauczycielstwa Polskiego, dotyczące m.in. zmniejszenia liczby uczniów w klasie i wydłużenia czasu opieki świetlicowej.- Wykorzystajmy niż demograficzny do poprawy systemu edukacji narodowej - mówi rzecznik PPP, Patryk Kosela.

Kolejne środowiska wyrażają zaniepokojenie zapowiedziami zwolnień z pracy 7 tysięcy nauczycieli wraz z rozpoczętym właśnie rokiem szkolnym. Uważają, że ograniczenie kadry nauczającej oraz pogorszenie warunków jej pracy, najbardziej odbije się na uczniach, w szczególności na tych najmłodszych.

- Pani minister Krystyna Szumilas nie odrobiła lekcji. Jej plany dotyczące oświaty i nauczycieli wyglądają jak bezrozumnie przepisane na kolanie od przypadkowej osoby, kiepskiej jakości wypracowanie - opisuje Patryk Kosela, rzecznik prasowy Polskiej Partii Pracy.

Ugrupowanie podpisuje się pod receptami zaprezentowanymi w poniedziałek przez ZNP. To: zmniejszenie liczby uczniów w klasie, wydłużenie czasu opieki świetlicowej, objęcie wszystkich dzieci wychowaniem przedszkolnym, powrót do idei zajęć pozalekcyjnych, czy też opieka nad dziećmi o specjalnych potrzebach i ich rodzinami.

Kosela stwierdza, że polski system edukacji jest w katastrofalnym stanie i należy go jak najszybciej zmienić i to w sposób kompleksowy. - Niż demograficzny nie może być pretekstem do wyrzucania nauczycieli na bruk. To doskonała okazja, by zmniejszyć liczebność klas. Nie zapominajmy, że na edukacji nie wolno oszczędzać, bo to się później zemści. Chyba, że władza celowo chce mieć niewykształcone społeczeństwo, by móc nim lepiej manipulować - mówi.

Jak stwierdza Łukasz Ługowski z Organizacji Młodzieżowej PPP, trzeba naprawić fatalny błąd reformy edukacji rządu Jerzego Buzka i zlikwidować gimnazja. - Gimnazja nie tylko się nie sprawdziły, ale wręcz szkodzą! Tak samo szkodliwe jest zatrudnianie nauczycieli w placówkach niepublicznych poza Kartą Nauczyciela, nierzadko na 40 godzin tygodniowo przy tablicy. Jaka może być wówczas efektywność nauczania? - pyta.

Zdaniem ugrupowania, oświata to dziedzina szczególna, decydująca o życiu całych pokoleń. Najmniejszy błąd w tym systemie mści się później m.in. na drodze zawodowej. Polska Partia Pracy uważa też, że edukacja jako inwestycja w dzieci i młodzież zawsze jest opłacalna i zwraca się z nawiązką. Stąd - wedle PPP - edukacja, tak jak i zdrowie, nie powinny być poddane procesom rynkowym, gdzie zysk i pieniądz są ważniejsze od dobra wspólnego.

 

PATRYK KOSELA
Rzecznik prasowy
Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80

Wybory