Gronkiewicz-Waltz kosztuje drożej niż referendum

23.09.2013

Warszawy nie stać na wyrzucanie setek milionów złotych w błoto przez obecną prezydent miasta- uważają przedstawiciele WZZ "Sierpień 80" i Polskiej Partii Pracy. Krytykują tym samym horrendalną skalę 318 mln zł premii, jakie od 2006 r. (wg wyliczeń mediów) Hanna Gronkiewicz-Waltz miała przyznać stołecznym urzędnikom. Organizacje w ramach swojej kampanii "Wyrzuć Hankę z ratusza!" uruchomiły licznik do referendum. Wyjdą też na warszawskie ulice.

- Jeżeli referendum ma kosztować 2 mln zł, to jest to nic w porównaniu z 318 mln zł, jakie od początku władania Warszawą wydała prezydent Gronkiewicz-Waltz w postaci premii dla swoich, czyli dla urzędników - mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" i Polskiej Partii Pracy. - Stolicy nie stać na dalsze rządzenie przez koleżankę Donalda Tuska - dodaje.

W ubiegłym tygodniu "Sierpień 80" i PPP ogłosiły zorganizowanie kampanii pod hasłem "Wyrzuć Hankę z ratusza!". W jej ramach została już uruchomiona strona internetowa www.wyrzuchankezratusza na której to zainstalowano licznik odliczający dni, godziny, a nawet minuty i sekundy do referendum odwoławczego obecnych władz Warszawy. To odbędzie się 13 października.

Jak mówią związkowcy, w najbliższych dniach wyjdą na ulice miasta, by rozdawać milion sztuk ulotek i gazet nawołujących do udziału w referendum i głosowania za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz. Akcje uliczne mają potrwać ponad dwa tygodnie.

- Panią prezydent Gronkiewicz-Waltz trzeba odwołać z wielu powodów. Po pierwsze, jej polityka szkodzi miastu i jego mieszkańcom. Po drugie, prosi się o to jej własna buta, jak i arogancja premiera Tuska, który to nie chce się liczyć z głosem ludzi i stawia się tym samym w pozycji antyobywatelskiego antydemokraty - wylicza rzecznik Kosela. I - jak dodaje po trzecie - referendum ma być też próbą głosu młodego pokolenia, które ma"odesłać stare i zużyte elity polityczne do lamusa". - Ostatnie protesty właśnie w Warszawie pokazały, że starego i skostniałego Kaczyńskiego wypiera młody i energiczny Duda, a starego i styropianowego Millera bojowy i młodszy Guz. Teraz pora na zastąpienie zużytej do cna, teflonowej prezydent Warszawy - podkreśla.

Działacze WZZ "Sierpień 80" i PPP już wcześniej wspomogli inicjatywę referendalną w Warszawie, pomagając w zbiórce podpisów w sprawie zorganizowania referendum o odwołanie H. Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydent miasta. Delegowali także swoich przedstawicieli do obwodowych komisji wyborczych.

- Jesteśmy przekonani, że polityczne dni Hanny Gronkiewicz-Waltz są policzone. Zegar dokładnie odlicza czas, po którym ta polityczka wyleci ze stołecznego ratusza. Oby miała 13 października na sobie kask, bo upadek będzie na pewno bolesny - stwierdza Patryk Kosela.

 

Wybory